|
Byłem dawcą |
| Autor |
Wiadomość |
tom
Dołączył: 25 Sty 2010 Skąd: z tego świata
|
Wysłany: 27 Styczeń 2010, 10:54 Byłem dawcą
|
|
|
Witam wszystkich. Właśnie zakończyłem proces oddawania szpiku dla biorcy niespokrewnionego. To co czuję dzisiaj to komfort moralny.
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące zabiegu z chęcią odpowiem. |
|
|
|
 |
magda78
Dołączyła: 24 Sty 2010 Skąd: Reda
|
Wysłany: 6 Luty 2010, 21:54
|
|
|
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Ja również zostałam DAWCĄ.
Jeśli ktoś z WAS jest "przygotowywany" do tego ważnego wydarzenia dla DAWCY a w szczególności dla BIORCY to chętnie udzielę informacji.
Moje pobranie odbyło się w Akademii Medycznej w Gdańsku.
DAR SZPIKU - DAREM ŻYCIA
Pozdrawiam
Magda |
| Ostatnio zmieniony przez magda78 6 Luty 2010, 21:55, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
angie40
Dołączyła: 06 Lut 2010 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 12 Luty 2010, 01:38
|
|
|
Mój 19 letni syn ma miec przeszczep szpiku dawca ma byc 20 letni brat ale nie wiemy czy bedzie zgodnosc.Byli we Wrocławiu na badaniach.Jesli nie bedzie brat mógł byc dawca bedziemy szukac niespokrewnionego.Michał 2009.09 miał operacje guza mózgu po histopatologicznych chłoniak złosliwy.Michał jest w klasie maturalnej gastronomiczna jest wesołym pogodnym chłopakiem,3 lata klasa sportowa siatkówka reprezentował szkołe w zawodach został wyrózniony najlepszy zawodnik.Od wrzesnia przebywa często w szpitalu w domu2 tygodnie miesiac w szpitalu .Ma swojego laptopa internet i tak moze kontaktowac sie z kolegami.Lezy w izolatce gdzie sa zadko odwiedziny.
.Od wczoraj lezy w szpitalu druga dawka chemi czuje sie dobrze.
Dla mnie to jest ogromne przezycie.Staram sie jak moge zeby nie dac mu odczuc ze sie martwie ale on i tak wie jak to przezywam
Poznam osoby które oddawały szpik.
Pozdrawiam cieplutko |
|
|
|
 |
tom
Dołączył: 25 Sty 2010 Skąd: z tego świata
|
Wysłany: 12 Luty 2010, 10:38
|
|
|
| Pisz śmiało na email. |
|
|
|
 |
Bogdan
Dołączył: 28 Sie 2009 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 26 Sierpień 2010, 15:33
|
|
|
Witam wszystkich.
Właśnie mija rok od dnia kiedy zostałem dawcą. Nie tak dawno temu otrzymałem informację ze szpitala, w którym odbył się zabieg (klinika na Banacha w Warszawie), że biorca "ma się dobrze" .
Życzę Wam podobnego doświadczenia.
PS. Angie mam nadzieję, że z twoim synem wszystko OK jest. Napisz proszę jak wygląda to wszystko od strony biorcy.
Pozdrawiam
Bogdan |
|
|
|
 |
|
|